Ads 468x60px

niedziela, 1 lutego 2015

Katar 2022 - korupcja w piłce nożnej możliwa?

Po ostatnich wydarzeniach na parkietach Mistrzostw Świata w piłce ręcznej w Katarze, zaczęto mówić o zbliżającym się Mundialu organizowanym własnie w tym kraju za 7 lat. Czy korupcja może pomóc Katarowi w odniesieniu sukcesu?

Niedawno zakończyły się Mistrzostwa Świata piłkarzy ręcznych. Zwyciężyła Francja, tuż za nimi był Katar, a na trzecim miejscu podium stanęli Polacy. Myślę, że nie muszę się długo rozpisywać o tym, jak gospodarze zaszli tak daleko w tym turnieju. W tym wypadku petrodolary szejków zabrały marzenie na medal m. in. Niemcom i Polakom.  Najbardziej niepokoi mnie to, co stanie się w 2022 roku, gdy Mundial odbędzie się we wspominanym wcześniej kraju. Pewne jest to, że obiekty, na których rozgrywane będą mecze mistrzowskie nie będą byle jakie. Niektóre z nich wyglądają jak ósme cuda świata.



Powyżej jednej z takich stadionów, który ma być miejscem spotkań drużyn zmagających się o triumf w World Cup. Obiekt ten ma stanąć na sztucznie zbudowanej wyspie, pomijając fakt, że w Katarze ma być 8 stadionów, projekt pochłonie miliony, jak nie miliardy, dolarów. Teraz zadajmy sobie pytanie, czy podobne wydarzenia jak te na tegorocznej imprezie mogą mieć miejsce w futbolu za 7 lat? Oczywiście, że nie można obwiniać szejków za porażkę Polaków czy Niemców, bo gdybyśmy wykorzystali wszystkie stuprocentowe sytuacje, sprawy mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Przejdźmy jednak do futbolu. Podejrzenia korupcyjne w sprawie tej imprezy trwają już bardzo długo, największe media pisały o rzekomym przekazaniu kilku milionów dolarów jednemu z delegatów FIFA w zamian za poparcie ich kandydatury w wyborach na gospodarza Mistrzostw Świata. Fakt, że będzie to pierwsza impreza na bliskim wschodzie dodał tylko "koloru" i kolejnych plusów w wyborze tego właśnie państwa. Katar, jako potencjalnych gospodarzy, pokonał m. in. Australię czy Stany Zjednoczone, a więc dwa liczące się kraje w świece politycznym. 


Osobiście uważam, że korupcja w tak wielkiej imprezie nie jest możliwa. Szejkom nie uda się przekupić Ronaldo, Messiego czy Lewandowskiego do reprezentowania ich kraju, bo wywołałoby to aferę na skalę światową, a sami zainteresowani zapewne nie zgodziliby się na wielomilionowe kontrakty, które i tak mają. Reasumując, impreza w Katarze może rozpocząć nowy rudział w futbolu, zapoczątkować nową technologię, lecz jedno jest pewne - można kupić sędziów, zawodników, kibiców, ale nie kupi się woli walki i dumy z reprezentowania swojego kraju. Sam chciałbym, aby nasze Orły wzięły przykład ze szczypiornistów i zagrali równie dobrze, jeśli oczywiście zakwalifikują się na ten Mundial, co nie jest niewykonalne. 
Szymon Stypczyński

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates