Ads 468x60px

czwartek, 29 stycznia 2015

Obecna sytuacja Piłkarskiej Reprezentacji Polski - droga do Euro 2016

Gdy dziadek wraz z tatą opowiadali mi o reprezentacji Polski, przez duże "R", marzyłem o doczekaniu momentu, po którym ja również będę mógł zasypywać swoich potomkom historiami o meczach, na które czekali wszyscy. Jeden z takich momentów nastąpił 11 października 2014 - od tego momentu wszyscy inaczej patrzą na naszych piłkarzy. 

11 października 2014 roku, historyczna chwila - mecz z Niemcami, jeśli można nazwać to meczem, śmiało można rzec, że to wojna nie tylko piłkarzy na boisku, ale i kibiców po prawej i lewej stronie Odry. Przed tym spotkaniem nigdy wcześniej nie pokonaliśmy naszych zachodnich sąsiadów, dlatego to Niemcy wychodzili na mecz z podniesionymi głowami. Ciekawa sytuacja miała miejsce w niemieckim Kassel, gdzie mieszka mój chrzestny, dzień wcześnie, jeden z sąsiadów zapytał - "To ja, ile będzie?", wujek (oglądający piłkę nożną tylko, gdy gra kadra Polski) zaśmiał się bez znaczącej odpowiedzi. Nazajutrz, gdy było już po meczu, mężczyzna mieszkający obok nawet nie wspominał zimnego, dla Niemców, prysznica od Polskich piłkarzy. 


Może i dla zwykłego Kowalskiego to tylko wygrana w "głupim" meczu, ale za to w jakim meczu. Jesteśmy jedną drużyna dotychczas, która pokonała Niemców od czasu zdobycia przez nich Mistrzostwa Świata! Nie wygraliśmy umiejętnościami, bo oddaliśmy w tym meczu zaledwie 3 celne strzały, strzelając dwa gole, ogrywając naszych sąsiadów do zera i zagarniając 3 punkty w grupie eliminacyjnej do Euro 2016. Od tego meczu zaczęliśmy pisać nowy rozdział w historii Polskiej piłki nożnej. 


Arkadiusz Milik, zawodnik, który został powołany przez Adama Nawałkę, jako uzupełnienie kadry stał się bohaterem z ostatniego zdarzenia, w czterech kolejnych meczach reprezentacyjnych zdobył cztery bramki. Trafiał do siatki z Niemcami, Gruzją, Szkocją oraz Szwajcarią. Nagle z rezerwowego stał się drugim, obok Roberta Lewandowskiego, najważniejszym piłkarzem naszej drużyny narodowej. 


Kolejnym wygranym w "układance" Adama Nawałki jest Robert Lewandowski, którą objął opaskę kapitańską z rąk Jakuba Błaszczykowskiego. Selekcjoner postawił na "Lewego" i nie pomylił się. Robert stał się liderem i filarem naszej kadry. Gra z opaską na ramieniu na pewno podniosła jego ego i stara się on udowodnić, że jego pozycja w reprezentacji nie jest przypadkowa. W tych eliminacjach strzelił 4 gole (wszystkie z Gibraltarem [7:0]), w kolejnych meczach raczej podawał kolegom z drużyny. Jego podania pomogły pokonać wszystkich rywali na drodze Biało-Czerwonych (poza remisem ze Szkocją). 
Jego doświadczenie i umiejętności na pewno pomagają naszej kadrze. Dobrze, że mamy takiego zawodnika jak Lewandowski, nawet gdy sytuacja jest kiepska potrafi on zmobilizować kolegów do walki i zaangażowania. Taki właśnie powinien być kapitan. 

 Kamil Glik oraz Łukasz Szukała, czyli mur nie do przejścia. Jeszcze przed wspominanym meczem większość krytyków piłkarskich strasznie narzekało na grę obu środkowych obrońców, która na prawdę nie wyglądała obiecująco. W jesiennych meczach reprezentacyjnych wszystko się zmieniło, dwie "wieże" naszej kadry zagrali wyśmienite mecze, w 3 z 5 nie tracąc bramki. "Kasowali" wszystkie akcje rywali i napędzali ataki naszych Orłów. Wreszcie mamy na prawdę dobrych stoperów z ostatniego zdarzenia. W klubach idzie im również dobrze, Glik jest kapitanem we włoskim Torino, a Szukała zapracował na transfer Al-Ittihad (Arabia Saudyjska), gdzie będzie zarabiał, aż 1 milion euro za sezon, co jest na prawdę dobrym wynikiem jak na obrońcę. 


Sebastian Mila - to chyba największy wygrany w kadrze Polski ostatnich lat. Powołany przez selekcjonera w ostatnich chwila, jako alternatywa za kontuzjowanego Błaszczykowskiego. W mediach szumiało od krytyki na jego temat, że sobie nie poradzi, że jest za stary (33 lata), sam zainteresowany przemilczał całą sprawę i udowodnił na boisku, że wszyscy się mylili. Strzelił chyba najważniejszą bramkę w karierze, przeciwko Niemcom na "Narodowym", a także dobił Gruzinów trafiając na 4:0. W ostatnich meczach zapracował na stałem miejsce w składzie reprezentacji o tym, czy tak będzie zadecyduje Adam Nawałka, który jak na razie nie zdradza swojej koncepcji na wiosenne mecze. 


Podsumowując, zajmujemy pierwsze miejsce eliminacjach do Euro 2016. Za nami aż 3 drużyny, które mają 7 punktów. Utrzymać pozycję lidera będzie naprawdę ciężko, ale nikt nie mówił, że będzie inaczej. Możemy być dumni z bilansu bramek 15 strzelonych i 2 stracone to niesamowity wynik biorąc po uwagę, że obie straciliśmy w meczu ze Szkocją (2:2), nie mamy porażki na koncie. Teraz czekają nas rewanże. Wizyty w Niemczech i Irlandii będą istotne. To one mogą dać nam bilety na Mistrzostwa Europy. Jak na razie możemy być dumni z Biało-Czerwonych.

Najbliższe mecze eliminacyjne:
29 marca 2015 (niedziela), 20:45 Irlandia – Polska 
13 czerwca 2015 (sobota), 18:00: Polska – Gruzja
4 września 2015 (piątek), 20:45: Niemcy – Polska
7 września 2015 (poniedziałek), 20:45: Polska – Gibraltar  
8 października 2015 (czwartek), 20:45: Szkocja – Polska 

11 października 2015 (niedziela), 20:45: Polska – Irlandia


Szymon Stypczyński

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates